Wpadłam na pomysł odświeżenia mojego mieszkania. Wszak dawno niczego w nim nie zmieniałam, więc uznałam, że już pora. To ma być absolutna zmiana. Szukałam inspiracji wnętrzarskich i natchnienia i wiecie? Skandynawia, to jest to! Co prawda zwykle Skandynawia kojarzy się z chłodem i brakiem prawdziwego lata. Ale jak pięknie mają urządzone domy i mieszkania. Znamy przecież meble z IKEI, kochamy je właśnie za to że są super funkcjonalne i pomysłowo zaprojektowane. Tego chcę dla mojego małego mieszkanka, pomysłu właśnie.

Przestrzeń i jasność

Przede wszystkim w stylu skandynawskim urzekła mnie przestrzeń i bezpretensjonalność wnętrz. Tu każdy mebel czy gadżet jest na swoim miejscu, nic nie jest przypadkowo postawione. Właśnie dzięki temu nawet mały pokoik sprawi wrażenie większego. No i bardzo ważny jest też biały kolor ścian, który w tym przypadku wcale nie nadaje wnętrzu sterylności, a czystości i optycznie je „powiększa”. Jasny kolor ścian w połączeniu z drewnianymi meblami w kolorze ciepłego karmelu i dodatki takie jak np. wełniane poduszki na sofie tworzą w tym stylu klimat, przytulny i ciepły.

Prostota i wygoda

Meble skandynawskie to przede wszystkim design do domu oparty na naturalnych surowcach, prostej konstrukcj, bez udziwnień a nade wszystko wygoda. Meble zwykle są wykonane z drewna, często bielonego czy przecieranego i łączone z ceramiką, szkłem lub metalem. Tu znajdziemy sofy czy meble kuchenne na nóżkach, które dodają im lekkości, a fronty szafek będą w kolorze białym, ewentualnie w jasnym beżu czy szarości. I uwiodła mnie wygoda mebli – kanapy czy fotele są odpowiednio wyprofilowane i opływowe tak abym rzeczywiście na nich odpoczęła. W tych meblach można się zakochać, bo są pomysłowe, sprytne i zajmują mało miejsca. Za to każda przestrzeń jest doskonale zagospodarowana. Jako posiadaczka małego mieszkanka doceniam z całego serca! Te meble naprawdę ułatwiają życie, bo dzięki tysiącom schowków w szafie, zmieszczę w niej wszystkie drobiazgi, z którymi od zawsze miałam problem gdzie je schować. Krzesło z podnoszonym siedziskiem, w którym mam dodatkowy schowek na zimowy koc sprawia, że nie musi on leżeć na szafie i kurzyć się latem. Po prostu wszystko można schować w doskonale przemyślanych szufladkach i przegródkach. I nic zbędnego nie jest na wierzchu. O to właśnie chodzi w stylu skandynawskim – żadnych zbędnych rzeczy na wierzchu. A jak to pomaga przy sprzątaniu!

Piękno i sielska atmosfera

Jeśli ktoś nie zna stylu skandynawskiego, może on kojarzyć się z zimnym minimalizmem. Nic bardziej mylnego, wnętrza tak urządzone są bardzo przytulne, mają klimat prawdziwego domu. Moda jest tutaj na  motywy folkowe, wzory geometryczne i botaniczne. Dzięki temu też takie wnętrze nabiera nieco tajemniczości.

Postanowiłam, że naprawdę urządzę od nowa moje mieszkanko w stylu właśnie skandynawskim, bo po pierwsze, optycznie je powiększy, po wtóre – wszystko wreszcie będzie na swoim miejscu, a poza tym, naprawdę nie muszę wydawać fortuny na realizację swojego planu. I to mi bardzo odpowiada.

Jak oceniasz ten wpis?

Wskaż liczbę gwiazdek.

Średnia ocena: 5 / 5. Liczba głosów: 2